W tym miesiącu w szkole

Ładowanie…

Zobacz więcej »

Kalendarz oświatowy
2014 - Listopad
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
 
         
01
02
03
04
05
06
07
08
09
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30

W tym miesiącu pamiętaj o:

zobacz wszystkie wydarzenia

Ksiegarnia taniej

Edukacja i wychowanie

 
praca z dzieckiem upośledzonym
04.01.2011

Prawo do radości

Świata ludzi znacznie upośledzonych intelektualnie nie da się zgłębić i zdefiniować w prosty  sposób, ale warto próbować do niego wejść i pozytywnie pobudzać to, co się w nim kryje. Na pytanie instruktorów PTTK,  czy i jak organizować turystykę dla upośledzonych umysłowo, odpowiadam: tak jak dla innych grup, ale ze świadomością istniejących ograniczeń. 

Jak to jest, kiedy rodzina dowiaduje się, o niepełnosprawności intelektualnej dziecka? Bardzo trudno opisać pojawiające się wówczas emocje czy doznania. Świat wali się na głowę, a jego ciężar wywołuje ból, którego tak naprawdę nie ma. Po pierwszych chwilach, dniach, czy tygodniach, musi przyjść refleksja nad tą nową rzeczywistością, od której nie można uciec.
Patrząc na mojego upośledzonego syna, dostrzegłem w nim istotę wyższą, anioła, który pojawił się w moim życiu, aby  skontrolować moje

Rodzice w szkole
Każdego roku resort edukacji przeznacza wiele milionów na dofinansowanie szkoleń i kursów kwalifikacyjnych dla kadry pedagogicznej.
czytaj więcej>>

człowieczeństwo i sprawdzić, jak poradzę sobie z tym zadaniem. Gdyby ktoś kilkanaście lat temu powiedział mi, że będę działał na rzecz osób upośledzonych i pomagał ich rodzinom, nie uwierzyłbym. Jednak dodam nieskromnie, że akceptacja rzeczywistości jest miarą inteligencji człowieka, a odnajdowanie się w trudnych sytuacjach pożyteczną cechą. 

Droga do akceptacji
Kiedy mija pierwszy szok i opadają emocje, można bardzo łatwo wskazać to, czego nam brakuje w nowym życiu, i od nas tylko zależy, co z tą świadomością i wiedzą zrobimy. A możliwości jest kilka, możemy na przykład popaść w naiwne przekonanie, że inni załatwią za nas cały problem. Czeka na nas wtedy szereg obietnic cudownego uzdrowienia, czy propozycje „najlepszych” metod terapii i rehabilitacji, po których nasze życie wróci do okresu wcześniejszej szczęśliwości. Niestety rozczarowania bywają bolesne, a na tej drodze są w zasadzie gwarantowane.
Możemy też spróbować  odsunąć od siebie ten nowy świat, ratując się ucieczką. Ale dokąd? Jaką cenę będziemy płacić za ten  krok? Pamiętam, jak patrząc na mojego kilkudniowego syna, zadałem sobie dwa proste pytania: Kto ma go pokochać i zaakceptować?  Jak chciałbym, żeby postąpili moi rodzice, gdybym to ja urodził się upośledzony? Na proste pytania są proste odpowiedzi. Wybrałem trzecią drogę, postanowiłem  zmierzyć się z rzeczywistością.
Postawiłem sobie kolejne pytanie: co jest najważniejsze dla rodzica? Odpowiedź przyszła po jakimś czasie i okazała się znów niezwykle prosta. Dziecko ma być szczęśliwe, niezależnie od tego jakie jest.  Kiedy pierwszy raz z innymi rodzicami podjęliśmy próbę organizacji letniego wypoczynku, byliśmy pełni obaw i staraliśmy się bardzo delikatnie działać, aby naszym aniołom nie wyrządzić krzywdy. Jednak obserwując wydarzenia, powoli zaczęliśmy dostrzegać u naszych dzieci  ogromną potrzebę doznawania silnych bodźców. Tak zrodziła się idea postępowania, które przekornie nazwałem antyrehabilitacją.

Kontrola zarządcza w szkole
Kontrolę zarządczą stanowi ogół działań podejmowanych dla zapewnienia realizacji celów i zadań w sposób zgodny z prawem, efektywny, oszczędny i terminowy.
czytaj więcej>>



Stworzyć lepszy świat
Mój Kuba uświadomił mi, że są ludzie, których nie da się „naprawić” i wtłoczyć w zasady naszego „normalnego świata”. Można przez kilka lat próbować nauczyć żmudnymi ćwiczeniami prostych czynności, jak choćby zapinania guzika. Tylko czy warto skazywać naszych najbliższych na długie, codzienne godziny ćwiczeń, skoro oni nie rozumieją  zasadności tego procesu. Jeżeli kogoś to, co teraz napisałem, oburza, chętnie porozmawiam z nim, a nuż mnie przekona do swoich racji.
Idąc dalej, uważam, że to nie upośledzonych umysłowo trzeba nauczyć naszego świata, ale stworzyć dla nich świat, w którym pomimo ułomności będzie im się dobrze żyło. Każdy z nas tworzy swoje miejsce na Ziemi i buduje własne otoczenie, w którym czuje się komfortowo. Dlaczego zatem nie robić tego samego dla  ludzi spoza normalności naszych zasad.
Ten tok rozumowania stał się przyczyną podejmowania działań na kolejnych turnusach półkolonii organizowanych w latach następnych. Wychodzenie na zewnątrz, wycieczki do ogrodu zoologicznego, do kina, na festyny do wesołych miasteczek dostarczają naszym podopiecznym silnych wrażeń, jednocześnie informując  społeczeństwo  o występowaniu odmienności,  oswajają  z różnymi rodzajami dysfunkcji.
Bosmani pracujący w porcie Yacht Klubu, w Jadwisinie nad Zalewem Zegrzyńskim, opowiadali o swoim przerażeniu na widok naszych busów, z których wysadziliśmy grupę upośledzonych osób, aby po stosunkowo krótkim czasie, w którym  nawiązano bezpośredni kontakt stwierdzić, że to najlepsza wycieczka, jaka w ostatnim czasie przybyła do portu. Nasze dzieci poprzez swoją bezpośredniość i szczerość bardzo szybko potrafią zbudować przyjacielskie relacje z otoczeniem. Wystarczy tylko tworzyć sytuację, w której jest to możliwe.
Przejażdżki konne, zabawy z psami, pływanie kajakami, żaglówkami, jazda motocyklami czy loty balonem to bardzo duża dawka

Alternatywne kształcenie
Szkoły „alternatywne” wrastają w polską rzeczywistość oświatową. Najpopularniejsze są u nas szkoły pracujące według założeń R. Steinera i M. Montessori. Czym różnią się od szkół masowych? czytaj więcej>>

pozytywnych emocji, które oddziałują na słabiej rozwinięte mózgi i pobudzają je do lepszego funkcjonowania. Kiedyś na Tataspartakiadzie zaproszony muzyk grał na kieliszkach, a chłopiec, na co dzień siedzący nieruchomo, ku zaskoczeniu matki zaczął wykonywać do rytmu ruchy rękami. Coś pobudziło tę nieruchomą dotychczas istotę do działania. Wsadzany do motocyklowego kosza chłopczyk protestował, odczuwając lęk przed nieznanym, aby za kilka chwil podczas kolejnego okrążenia wykrzykiwać ze szczęścia i zdawać się przekazywać zdumionym rodzicom swoje zadowolenie z tego, co właśnie robi. Podobnych przykładów dostarcza każda organizowana impreza, co utwierdza nas w przekonaniu, że idziemy w dobrą stronę.

Uczyć tolerancji
Ludzie którzy podejmują w życiu mnóstwo różnych form aktywności, zdają się być mądrzejsi i dłużej utrzymują sprawność psychofizyczną. Podróżnicy przez sam fakt bywania w różnych miejscach stają się bardziej sprawni intelektualnie. Naukowcy do późnej starości charakteryzują się sprawnym umysłem, wszystko dzięki pasji poznawania i otwartości na nowe doznania. Taka sama metoda wobec niepełnosprawnych intelektualnie może przynieść lepsze rezultaty, niż żmudne zabiegi klasycznie pojmowanej rehabilitacji. Wymaga to jednak wiedzy, miłości i przede wszystkim chęci do czynienia dobra.
To zdrowa większość społeczeństwa musi zdawać sobie sprawę z potrzeb tej niewielkiej grupy, która nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować. Aby realizować proponowane formy terapii, niezbędna jest powszechna świadomość istnienia ludzi o odmiennych potrzebach życiowych. Naukę tolerancji powinno się prowadzić od najmłodszych lat we wszystkich możliwych placówkach edukacyjnych. Jeżeli dziś zaczniemy edukację, to za kilka lat możemy spodziewać się rezultatów na miarę oczekiwań środowisk potrzebujących wsparcia.
Spora część terapeutów trzyma się kurczowo schematów, które mają być uniwersalne, a przecież tak jak nie ma uniwersalnych ludzi, tak i nie ma metod, które stanowią panaceum na wszystko. Mam nadzieję, że wkrótce podejmowane przez środowiska pedagogiczne działania stworzą  dla naszych aniołów przyjazny i otwarty świat. Jako ojciec upośledzonego umysłowo dziecka chciałbym zaapelować do środowiska oligofrenopedagogów o otwartość na potrzeby naszych najbliższych i odwagę w podejmowaniu działań niestandardowych, a gwarantuję, że nasze anioły odpłacą nam miłością i radością.
___________________________________________________________________________
Jacek Zalewski – ojciec Kuby chorego na stwardnienie guzowate typu TSC2. Obecnie dziennikarz społeczny. Przed urodzeniem się syna pracował w dużych firmach, zajmując stanowiska kierownicze. Prezes stowarzyszenia Dobra Wola (www.dobrawola.org.pl), aktywnie działający na rzecz wzmacniania roli ojca w rodzinach z niepełnosprawnością. Pomysłodawca i prowadzący od blisko 3 lat lekcje Tolerancji Dobrej Woli.

Wasza ocena: 5.0
Oceń:
Nasze strony:
Księgarnia Wydawnictwa Raabe Edupress - Czasopisma dla nauczycieli Instytut Raabe - Szkolenia dla nauczycieli Twoje Lekcje Wydawnictwa Pastoralne Freebooki - darmowe publikacje
Nasze portale:
Dyrektorium - Platforma Zarządzania Szkołą PortalPrzedszkolny.pl - Z myślą o dyrektorze przedszkola Pastoralis - od księży dla księży SpecPiel.pl - testy specializacyjne dla pielęgniarek
Eksperci w Oświacie 2010. Copyright by Dr Josef RAABE Spółka Wydawnicza Sp. z o.o.
Realizacja: Ideo Powered by: CMSEdito

Warning: mkdir() [function.mkdir]: No such file or directory in /var/www/www.raabe.com.pl/inc/error.inc.php on line 36

Warning: chmod() [function.chmod]: No such file or directory in /var/www/www.raabe.com.pl/inc/error.inc.php on line 37

Warning: fopen(gfx/_logs/error_2014_11.xml) [function.fopen]: failed to open stream: No such file or directory in /var/www/www.raabe.com.pl/inc/error.inc.php on line 58

Warning: mkdir() [function.mkdir]: No such file or directory in /var/www/www.raabe.com.pl/inc/error.inc.php on line 36

Warning: chmod() [function.chmod]: No such file or directory in /var/www/www.raabe.com.pl/inc/error.inc.php on line 37

Warning: fopen(gfx/_logs/error_2014_11.xml) [function.fopen]: failed to open stream: No such file or directory in /var/www/www.raabe.com.pl/inc/error.inc.php on line 58