| Po | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
01 |
02 |
03 |
04 |
05 |
06 |
|
07 |
08 |
09 |
10 |
11 |
12 |
13 |
14 |
15 |
16 |
17 |
18 |
19 |
20 |
21 |
22 |
23 |
24 |
25 |
26 |
27 |
28 |
29 |
30 |
31 |
|||
O wydobywaniu wewnętrznego piękna materiału, szlifowaniu rozproszonych po Małopolsce „diamentów” z Krystyną Dynowską-Chmielewską – kierownikiem projektu „DiAMEnT” – rozmawia Dorota Kulesza.
Pani pierwsze skojarzenie ze słowem diament?
Pierwsze jest oczywiste… coś do oszlifowania, coś do zamiany w brylant, ale to nie jedyny trop. Słowo diament jest akronimem myśli przewodniej, która towarzyszy projektowi: dostrzec i aktywizować możliwości, energię, talenty. „DiAMEnT” ma na celu wydobycie możliwości tkwiących w zdolnych uczniach, ale także we wszystkich tych, którzy mogą i chcą ich wspierać.
Czyli nie przesłanie Norwida?
Wiersz Norwida możemy dopisać do listy skojarzeń…
Kiedy rozpoczęła się przygoda z „DiAMEnT-em”?
Pomysł na to, żeby w Małopolsce stworzyć system pracy z uczniami zdolnymi, zrodził się w 2008 roku, wyszedł ze strony zarządu województwa małopolskiego, a inicjatorem całego przedsięwzięcia jest wicemarszałek Roman Ciepiela. Początkowo myśleliśmy o realizacji projektu w ramach III Priorytetu POKL. Kiedy nie udało się uzyskać dofinansowania, zapadła decyzja o realizacji „DiAMEnT-u” w ramach komponentu regionalnego. Od lutego 2009 r., „Diament” jest realizowany jako projekt systemowy o charakterze innowacyjnym.
Czy jest Pani związana z „DiAMEnT-em” od początku?
Tak. Byłam w grupie osób, które prowadziły pierwsze rozmowy o kształcie projektu, następnie koordynowałam pracę zespołu, pracującego nad szczegółową koncepcją i przygotowującego wniosek o dofinansowanie, a od początku jego realizacji jestem kierownikiem projektu.
Bolączki polskiego dyrektoraGdyby pochwycić znienacka jakiegoś dyrektora szkoły i zaindagować chytrze, jakie gnębią go problemy oraz jakie dylematy musi rozwiązywać, wymieniłby zapewne szereg spraw przyziemnych, a oczywistych. czytaj więcej>> |
Minęły prawie 2 lata od tych pierwszych rozmów… Czy idea początkowa przeszła pomyślnie starcie z rzeczywistością?
Myślę, że jeszcze za wcześnie na formułowanie ostatecznych wniosków. Od stycznia tego roku zaczęliśmy tzw. okres testowania, czyli taki etap projektu, na którym sprawdzamy, jak wszystkie wypracowane narzędzia, programy sprawdzają się w praktyce. „DiAMEnT” jest realizowany w takim kształcie, w jakim został stworzony i staramy się dążyć do osiągnięcia założonych celów. Dzisiaj z całą pewnością mogę powiedzieć, że udało nam się opracować wszystkie, używając nomenklatury POKL-owskiej, produkty projektu, a więc programy, testy do diagnozy uzdolnień, koncepcje i opracowania – powstały terminowo i w zaprojektowanym kształcie.
Zatrzymajmy się na moment na diagnozie uzdolnień. Wydaje się, że objęcie tak dużej próby uczniów testem uzdolnień kierunkowych jest chyba – jak do tej pory – największym badaniem uzdolnień w Polsce (z grupy 25 123 uczniów piszących test w całym województwie do zajęć pozaszkolnych zostało zakwalifikowanych 12 966 osób, czyli 51,61% badanych). Czy to nie jest wg Pani jeden z największych sukcesów projektu?
„DiAMEnT” jest projektem innowacyjnym w wielu wymiarach, ale zgadzam się, że diagnoza stanowi jeden z najbardziej innowacyjnych i najtrudniejszych jego elementów, bo tak naprawdę nie mamy w Polsce doświadczeń w badaniu uzdolnień w systemowy, kompleksowy sposób. Rzecz jasna, bada się np. potencjał intelektualny uczniów w poradniach, wykonuje się testy predyspozycji w momencie przyjmowania do klas czy szkół językowych, ale takiego badania o charakterze systemowym na pewno do tej pory nie było. Tak więc jest to novum. Badanie jest dwuetapowe, tzn. zaczęliśmy od nominacji nauczycielskich, a potem dokonaliśmy ich weryfikacji poprzez test. Składał się z on z testu osiągnięć i z testu uzdolnień. I właśnie ten drugi test pisany przez uczniów uważam za szczególne osiągnięcie „DiAMEnT -u”.
Przypomnijmy – uzdolnienia kierunkowe badane były z matematyki, języka angielskiego, przedsiębiorczości i technologii informacyjno-komunikacyjnej. Jesteście Państwo na etapie opracowywania raportu z diagnozy, czy już można sformułować jakieś wnioski ?
Pierwszy wniosek jest taki, że najwięcej uczniów zostało zgłoszonych drogą nominacji nauczycielskich w zakresie matematyki i języka angielskiego – jest to więc najliczniejsza próba badawcza uprawniająca do wysnuwania miarodajnych wniosków. Może to świadczyć na przykład o tym, że uzdolnienia kierunkowe z informatyki czy przedsiębiorczości są trudniej mierzalne i trudniej dostrzec ucznia uzdolnionego w tych obszarach. Ma to swoje przełożenie na narzędzia badawcze. Myślę, że szczególnie trudne było zbudowanie testu pisemnego, sprawdzającego uzdolnienia z przedsiębiorczości. Wydaje mi się, że ciekawe były testy z matematyki czy języka angielskiego, gdzie część badająca uzdolnienia była innowacyjna, o wysokim poziomie trudności i – to, co teraz powiem, jest na razie tylko intuicyjne – sądzę, że skutecznie pomaga rozpoznać uzdolnienia uczniów.
Dodatkowe dni wolne od zajęć dydaktyczno-wychowawczychCzy dni wolne ustalone przez dyrektora muszą zostać odpracowane w sobotę? Czy nauczyciele muszą być w te dni w pracy? Czy każdy dzień powyżej liczby ustalonej w § 5 ust. 1 rozporządzenia w sprawie organizacji roku szkolnego musi być odpracowany w sobotę? czytaj więcej>> |
Potwierdzają to zresztą sami nauczyciele… No właśnie – rola nauczycieli podczas nominacji wydaje się być kluczowa, prawda?
Staraliśmy się przed nominacjami przygotować dyrektorów szkół, wyjaśniając na konferencjach, czego po tych nominacjach oczekujemy. Wyjaśnialiśmy, ze chodzi nam o ucznia zdolnego nie w tzw. rozumieniu społecznym, z najwyższą średnią i „paskiem”, ale takiego, który ma wyraźne predyspozycje w dziedzinach, o których tu rozmawiamy. Niestety, nie wszyscy nauczyciele do końca zastosowali się do takiego właśnie modelu nominacji, o czym mówili potem sami na spotkaniach. Często dzielili się takimi stwierdzeniami, że chyba nie do końca zrozumieli, jak przeprowadzić nominacje, mimo że otrzymali od nas arkusze, ze sformułowanymi kryteriami. Być może więc część nominacji jest obarczona błędem, ale wiem też, że w wielu szkołach doskonale sobie z nominacjami poradzono.
Krystyna Dynowska-Chmielewska – nauczyciel konsultant w Małopolskim Centrum Doskonalenia Nauczycieli, kierownik projektu DiAMEnT, współautorka merytorycznych i organizacyjnych założeń projektu; absolwentka filologii polskiej i nauk społecznych, zdobyła kwalifikacje w zakresie organizacji i zarządzania w oświacie, andragogiki; uczestniczka ogólnopolskich programów, m. in. Nowa Szkoła ( grupa 100/1), Gimnazjum 2002, Wizytator, promotor nowej podstawy programowej MEN.
Dorota Kulesza – dyrektor Gimnazjum Niepublicznego w Zabierzowie Bocheńskim, członek zarządu Polskiego Stowarzyszenia Kreatywności, członek OSKKO.
Cały wywiad można przeczytać w listopadowym numerze miesięcznika "Magazyn Dyrektora Szkoly. Sedno"