| Po | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
01 |
02 |
03 |
04 |
05 |
06 |
|
07 |
08 |
09 |
10 |
11 |
12 |
13 |
14 |
15 |
16 |
17 |
18 |
19 |
20 |
21 |
22 |
23 |
24 |
25 |
26 |
27 |
28 |
29 |
30 |
31 |
|||
W życie Szkoły Podstawowej nr 4 w Radlinie angażują się rodzice, uczniowie i grono pedagogiczne. Jak rozpalić taki zapał do współpracy w całej szkolnej społeczności? Z Małgorzatą Mokrosz, dyrektorem placówki, rozmawia Anna Poraj.
Nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej, katechetka, nauczyciel informatyki, nauczyciel wychowania do życia w rodzinie, dyrektor – które z zadań jest Pani najbliższe? Co lubi Pani robić najbardziej: nauczać, wychowywać, zarządzać?
Przede wszystkim lubię swoją pracę, a że wypełniają ją wszystkie te zadania, które Pani wymieniła, to lubię każde z nich. Zdarzają się oczywiście dni, kiedy znaczenie którejś z tych funkcji jest dominujące. Jej wykonanie jest wtedy dla mnie priorytetowe. W takich momentach narzekam zawsze na brak czasu i na to, że nie mogę wszystkiego zrealizować, tak jak bym chciała. Uważam, że istotą dobrego wypełniania wszystkich zadań, jakie przed sobą stawiamy, jest dokładne planowanie każdego dnia, tak aby znalazł się w nim czas nie tylko na nauczanie, wychowanie i zarządzanie, ale również na odpoczynek i ładowanie „własnych akumulatorów”. Człowiek, który potrafi odpoczywać, poddawać się refleksji, zadumie, łatwiej radzi sobie z problemami, które stawia przed nami każdy dzień.
Kto nie ryzykuje, ten nie zyskujeRyzykowanie w okresie dorastania jest zachowaniem dość powszechnym. Zachowania ryzykowne można ująć w dwie grupy. Pierwsza z nich dotyczy zachowań buntowniczych i związanych z możliwością utraty... czytaj więcej >> |
Lubię swoją pracę, bo lubię pracować z dziećmi. Moja praca dydaktyczna opiera się głównie na nauczaniu i wychowaniu uczniów pierwszego etapu edukacyjnego (klasy I−III szkoły podstawowej). Dzieci w tym wieku wymagają szczególnej uwagi i indywidualizacji procesu nauczania. W zamian dają nauczycielowi autentyczną radość i bezgraniczne zaufanie. To jest dla mnie bezcenne. Staram się szukać w swojej pracy niestandardowych rozwiązań. Dowodami niech będą innowacja pedagogiczna „Edukacja czytelniczo-medialna w nauczaniu zintegrowanym” oraz dwa programy własne: „Gry i zabawy ruchowe w edukacji wczesnoszkolnej” i „Odkrywam siebie w cyberświecie”. Dzięki takim inicjatywom uczniowie rozwijają swoje umiejętności i przede wszystkim bawią się, ucząc. Ich radość z każdego sukcesu sprawia, że warto dostrzegać w uczniu nawet najdrobniejsze postępy.
Bardzo ciekawa sytuacja – spotykamy się któryś raz i za każdym razem na jakimś szkoleniu czy konferencji. Czy to bardziej głód wiedzy, ambicje czy szukanie nowych pomysłów, ścieżek?
Myślę, że to ostatnie jest dominujące. Wybieram takie szkolenia, które pomogą mi zrealizować w szkole jakieś ciekawe pomysły, a równocześnie podpowiedzą moim nauczycielom nowe rozwiązania. Zawsze chętnie dzielę się swoją wiedzą z koleżankami, zachęcam je do innowacji i kreatywności. Myślę, że głód wiedzy też skłania mnie do tego, aby się szkolić. Prawo oświatowe zmienia się tak często, że jako dyrektorzy musimy właściwie permanentnie pogłębiać swoją wiedzę. W moim dążeniu do doskonalenia swoich umiejętności na pewno jest też jakieś ziarnko ambicji − człowiek, który nie ma żadnych ambicji, nie ma też motywacji do działania.
Inicjuje Pani wiele projektów, konkursów, akcji charytatywnych. Bieg Jesieni, Szkolne Ogrody, Szkoła bez przemocy. Które z tych działań uważa Pani za najcenniejsze?
Nie boję się podejmować ryzyka związanego z wejściem w nowy projekt czy akcję społeczną, bo wiem, że grupa nauczycieli, z którą współpracuję, podejdzie do nowego zadania entuzjastycznie, z zaangażowaniem. Nie nazwałabym swojej aktywności ponadprzeciętną. Mam wiele pomysłów, które zapewne nie zostaną zrealizowane, bo jestem ograniczona czasem, którego wiecznie mi brakuje. Na szczęście mam wspaniałych współpracowników, którzy wspierają mnie i dzięki temu mogę podejmować ciągle nowe działania społeczne. Bardzo ważne zadanie dla szkoły to współpraca z innymi jednostkami w mieście oraz z organizacjami pozarządowymi. Myślę, że dzięki temu, że nie zaniedbujemy tej współpracy, jesteśmy postrzegani w mieście jako szkoła z inicjatywą (…)
Całą rozmowę przeczytacie na łamach najnowszego (5/2011) wydania Magazynu Dyrektora Szkoły. Sedno